Kiedy słyszysz „cholesterol”, łapiesz się za głowę? Myśl o zjedzeniu trzech jaj to twój najgorszy koszmar? Uwierzyłeś w stary mit o szkodliwości tego przysmaku. Przecież w jaju rodzi się życie, a do rozwoju zarodka cholesterol jest niezbędny! Czas odczarować nie takie niezdrowe jaja. 

Dobry, zły, najgorszy

Często słyszymy o podziale na dobry i zły cholesterol. Musimy pamiętać, że cholesterol jest tylko jeden i podział na zły i dobry jest umowny. Cholesterol jest jeden, a o tym, czy jest dla nas korzystny, czy nie, decydują lipoproteiny - cząsteczki trójglicerydów, z którymi cholesterol się zwiąże. HDL, lipoproteiny o wysokiej gęstości, transportują cholesterol do wątroby, co jest dla nas zbawienne. Z dobrego cholesterolu nasz organizm produkuje kwasy  żółciowe, dzięki którym trawimy tłuszcz. W pakiecie otrzymujemy też witaminę D, szczególnie potrzebną w szaroburym okresie jesienno – zimowym. Z kolei LDL - lipoproteiny o niskiej gęstości - transportują cholesterol z wątroby do naczyń krwionośnych, co zwiększa ryzyko miażdżycy. I tego jegomościa powinniśmy unikać.

Jak nie przesadzić?

Ludzie, którzy nie mają skłonności do nadmiernej produkcji cholesterolu, mogą do woli zajadać się potrawami z jajem w roli głównej. Osoby, których organizm z cholesterolem nie radzi sobie tak dobrze, powinny spożywać do 300 mg tego składnika na dobę. To samo dotyczy osób zmagających się z cukrzycą. W praktyce oznacza to dwa jaja dziennie, a wraz z nimi wiele zdrowotnych korzyści, o których możecie tutaj przeczytać. Odrzućmy szkodliwe przekonania i cieszmy się zdrowiem oraz znakomitym smakiem jaj. ☺

Save to PDF
loader