Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego jaja, które kupujecie w sklepie są eksponowane w temperaturze pokojowej, ale od razu po przyniesieniu do domu, chowacie je do lodówki?

Jajo od czasu zniesienia przez nioskę powoli traci swoje walory odżywcze, smakowe i zmienia się pod względem fizycznym, biologicznym i chemicznym. Na opakowaniu znajduje się data minimalnej przydatności do spożycia - według norm europejskich wynosi nie więcej niż 28 dni.

To po prostu data, do której producent daje gwarancję jakości i świeżości jaja.

Co zatem dzieje się z jajami? Dlaczego przechowywanie w różnych warunkach termicznych im nie szkodzi?

Po pierwsze, w temperaturze pokojowej jajo chronione jest przed pleśniami i mikroorganizmami lubiącymi niską temperaturę. W lodówce zaś chronimy je przed salmonellą, drobnoustrojami i niektórymi bakteriami, których działaniu sprzyja wyższa temperatura.

Dlatego, wbrew pozorom zarówno temperatura w sklepie, jak i chłód lodówki, sprawia, że jaja chronione są  przed dwoma rodzajami swoich naturalnych wrogów. Jeżeli kupujecie jaja w sklepie z półki i przechowujecie je w lodówce, to nie możecie zrobić niczego lepszego dla optymalnego utrzymania ich w zdrowej kondycji.

Pamiętajcie, by sprawdzać datę przydatności do spożycia jaj przed ich zakupem!

Save to PDF
loader