Wielu z nas spożywa je niemal codziennie. Towarzyszą nam podczas śniadania, pieczenia ciast czy jako wspomnienie dzieciństwa w postaci kogla-mogla. Stały się tak powszechne w naszych domach, że zupełnie przestaliśmy zaprzątać sobie nimi głowę. Tymczasem bogate ludowe wierzenia stawiają jajo w centrum jako magiczny symbol życia.

Z jednej strony nadaje temu życiu początek, symbolizując obieg energii w naturze oraz siły witalne. Z drugiej przez wielu uznane jest za twór o idealnym kształcie. Wszyscy chyba wiemy, dlaczego jajo zajmuje zaszczytne miejsce w wielkanocnym koszyku? Wieści radosny czas zmartwychwstania, odrodzenia oraz nowego życia. Jakie znaczenie nadają mu jeszcze ludowe wierzenia?

Na początku było… jajo?

Cofnijmy się do starożytności. Egipcjanie wierzyli, że świat stworzył bóg Ptha. Starał się on utoczyć na kole garncarskim Ziemię, która miała przyjąć kształt jaja. Przypadkiem pękło ono na dwie części, z których powstały niebo i ziemia, a rolę słońca przyjęło jajo zniesione przez kosmicznego ptaka. Grecy natomiast czcili złote jaja stanowiące symbol Afrodyty. Również Helena Trojańska, córka Zeusa i Ledy, wykluwa się z łabędziego jaja. Jan Damasceński - święty i filozof - w swoich pracach porównywał budowę jaja do wszechświata. I tak skorupka wraz z błoną według niego symbolizowały niebo i nieboskłon. Żółtko umieszczone w centrum tej konstrukcji symbolizowało Ziemię. Białko natomiast przypominało, zdaniem mędrca, wody mające okalać naszą planetę. A w co wierzyli Słowianie?

Z dawnych wierzeń

Jaja wykorzystywano w obrzędach mających pobudzić płodność ludzi, zwierząt oraz ziemi. Na wiosnę należało toczyć je po grzbietach zwierząt hodowlanych, by zapewnić im zdrowie. Skorupki z wielkanocnych jaj rozrzucano po polach oraz dodawano do zwierzęcej paszy. Jaja były również stałym elementem bożonarodzeniowych drzewek – wieszano je jako obietnicę płodności, zdrowia i dostatku.  Wierzono także w ochronną funkcję jaja ze względu na jego kulisty, idealny kształt. Zakopywano je w fundamentach nowo budowanego domu oraz pod progiem, a także wieszano pod sufitem czy ustawiano w oknach, by odgonić złe duchy.  Nawet jajecznica odpędzała uroki! Był to podstawowy posiłek pasterzy przed pierwszym wypędem bydła, zapewniającym im odporność na zaklęcia czarownic. A do tego jaki zdrowy!

 

Recepta na wszystko

Jaja zajmowało zaszczytną rolę w wielu domowych apteczkach. Wierzono, że może ono zabrać chorobę, oddając na jej miejsce swoją energię. Z tego powodu toczono je po ciele chorego, przelewano nad jego głową, a nawet zalecano... wpatrywać się w nie, by przenieść na nie przypadłość! Problemy ze wzrokiem leczono, przykładając do oczu białko jaja ugotowanego na twardo, a płodność wracała, gdy mężczyzna wydmuchał zawartość skorupki jaja w usta żony, przekazując jej tym samym energię. Jajo, którego użyto, by „zabrać” chorobę, należało koniecznie wyrzucić, najlepiej na rozstaju dróg. Wtedy dolegliwość nie mogła znaleźć drogi powrotnej.

Historia oraz mitologia pokazują, że jajo od wieków jest bardzo ważnym, uniwersalnym symbolem życia i siły. Dziś dodatkowo znamy jego potwierdzone właściwości prozdrowotne, co daje nam pełny obraz jaja jako pokarmu idealnego – zdrowego, sycącego i… być może odpędzającego złe duchy.

Save to PDF
loader